Lucifer.S02E09.720p.HDTV.X264-DIMENSION[eztv].txt

(35 KB) Pobierz
[11][27]/Poprzednio...
[27][45]Bałem się,|że cię już nie zobaczę.
[45][77]Miałam pacjentów,|którzy odkrywali siebie na nowo,
[77][110]ale nie prawdziwego Diabła.
[111][127]- Między nami dobrze?|- Pewnie.
[128][161]Możemy być dla siebie przyjaciółmi|i możesz mówić o innym kolesiu.
[161][191]- Co ona tu robi?|- Charlotte Richards. Adwokat.
[191][226]- Przerzuciłam się na pracowników.|- Ludzie umierajš przez ciebie.
[226][248]/Jestem silniejsza,|/niż mylisz.
[249][272]/Przywišzałe się do tych kreatur
[273][294]i nie rozumiem dlaczego.
[295][312]Nie powinno nas tu być!
[313][350]To jedyne miejsce,|w którym jestem potrzebny i szanowany.
[350][369]Wród ludzi?
[369][387]To mój dom!
[388][402]Pogód się z tym!
[524][551]/Słońce.|/Piękni ludzie.
[552][587]Drogie samochody.|Efektowne życie.
[587][617]Zaraz zobaczycie|prawdziwe Los Angeles
[617][644]na tej emocjonujšcej wycieczce.
[644][658]Wprowadzono mnie w błšd.
[658][694]Twórca tej broszurki powinien dostać|szczególnš karę w Piekle.
[695][720]Nie musisz mi pokazywać miasta.
[720][733]Ależ muszę.
[737][756]To co ekscytujšcego.
[756][771]Los Angeles to nasz dom.
[772][795]W końcu miasto aniołów|zasłużyło na swojš nazwę.
[796][813]Dla ciebie to dom.
[818][847]Ja i Matka wracamy|do Bram Niebios.
[847][868]- Tak czy siak.|- Dlaczego?
[868][897]Skoro Los Angeles|oferuje tak wiele?
[897][924]Na prawo|zobaczycie sławny sklep.
[925][938]Pooch Pouch.
[938][980]Sprzedawane sš tam torebki|dla piesków.
[980][1000]- Najwyraniej.|- Daj mi chwilę.
[1000][1025]- Niech was nie zwiedzie...|- Przepraszam.
[1030][1057]Przepraszam.|Bardzo przepraszam.
[1058][1075]- To po...|- Proszę mi wybaczyć.
[1075][1090]Dziękuję.
[1090][1103]Id do swojego kšta.
[1126][1142]Zapomnijcie o wszystkim.
[1142][1175]Witamy w Los Angeles, w którym|na nowo zdefiniujecie siebie.
[1175][1200]Możecie tu zostać|kim chcecie.
[1201][1216]Jeli spojrzycie tam...
[1216][1233]Ten ogromny dom...
[1234][1269]Właciciel posiadał 10 dolarów|i marzenia.
[1269][1305]W cišgu trzech lat|stworzył największy seks klub w kraju.
[1306][1342]W tym miecie możecie robić,|co dusza zapragnie.
[1342][1356]Tu, z prawej strony...
[1356][1381]ten łysawy facet to Sleepy Pete.
[1381][1397]Czeć.|Pomachaj nam.
[1399][1417]Niech każdy pomacha Pete'owi.
[1429][1453]Sprzedaje najlepsze grochy|w miecie.
[1470][1506]Ale nie kupujcie od niego kokainy.|Można z niej zrobić ciasto.
[1506][1525]Ale to nie taki głupi pomysł.
[1529][1546]I znów po prawej...
[1547][1565]Mój nocny klub Lux!
[1566][1585]Zwieńczenie miasta.
[1585][1605]Razem z bratem więtujemy...
[1664][1679]/Nie rozumiem go.
[1682][1715]Dlaczego Amenadiel nie może|zaakceptować tego miasta jak ja?
[1715][1743]Ludzie potrzebujš czasu|na przystosowanie.
[1743][1763]A jest tu dopiero|od kilku miesięcy.
[1764][1778]Jeli to prawda...
[1779][1812]Że ma tak głęboko kij w dupie,|że widać go nawet podczas ziewania?
[1813][1848]- To upadły anioł.|- To też.
[1848][1879]Może chodzi o co więcej|niż znalezienie domu.
[1879][1899]Ale mamy rozmawiać o tobie.
[1899][1927]Dlaczego nagle zdecydowałe,|że to twój dom?
[1940][1957]Powiedziałem tak|podczas kłótni z Matkš.
[1957][1988]Nie zdawałem sobie z tego sprawy,|póki nie wykrzyczałem tego w twarz.
[1988][2000]Twoja Matka...
[2001][2036]Twórczyni wszelakiego stworzenia...
[2036][2057]Nadal tego nie ogarniam.
[2057][2087]W każdym razie,|chcš wrócić do Nieba,
[2087][2125]ale to nie mój dom|i nigdy nim nie był.
[2125][2137]Tak jak i Piekło.
[2140][2167]Wysłano mnie tam,|żebym karał ludzi.
[2167][2195]Jak w Biurze pojazdów mechanicznych,|ale tam tak nie krzyczš.
[2195][2240]- To twój pierwszy dom?|- Na to wychodzi.
[2240][2258]I dlaczego?
[2258][2287]Tego nie wiem.|Ty mi to powiedz.
[2287][2326]Ludzie znajdujš tu dom|z jednego powodu.
[2333][2355]Albo przed czym uciekajš,
[2355][2370]albo czego szukajš.
[2379][2408]- Dlaczego tu zamieszkała?|- To nie ja siedzę na kanapie.
[2422][2451]Dlatego odpowiesz sobie,|dlaczego tu zamieszkałe?
[2464][2482]Ucieczka czy poszukiwania?
[2508][2527]Zła z tego krzesła.
[2530][2559]We przestań.|Od dawna nie siedziałem na tronie.
[2567][2589]Jest tu wiele sławnych osób.
[2592][2621]Przerażajšcych osób,|ale jakoć przede wszystkim.
[2637][2669]Oryginalny redniowieczny rycerz|z posiadłoci w Bel Air.
[2670][2692]Ten dom na bank był jego zamkiem.
[2697][2717]Nie ochronił go przed najedcami.
[2717][2736]Miejsce zbrodni.|Idziemy.
[2762][2772]Chwilunia.
[2780][2808]To Dean Cooper!|Magnat posiadłoci w Los Angeles!
[2808][2841]Właciciel całego kompleksu|i największy innowator w miecie.
[2841][2878]Włšcznie z ziemiš pod Luxem.|Bardzo nieprzyjemny człowiek.
[2878][2905]Nie uwierzysz,|jakš umowę musiałem podpisać.
[2906][2925]Oczywicie legalnš.
[2925][2961]Ale powiedzmy,|że moralnie dwuznacznš.
[2961][3002]Moralnoć ta była tak znana,|że w końcu go dopadła.
[3002][3013]Przyczyna mierci?
[3013][3099]Wykrwawienie z tętnicy szyjnej,|która została przebita przez to co.
[3099][3122]Kieliszek od szampana.
[3122][3143]Chłopina wykorkował.
[3144][3159]Jak...
[3176][3197]Krew to szampan.
[3197][3222]- Kiedy otwieracie butelkę...|- Załapalimy.
[3231][3258]- Jakie odciski palców?|- Zabójca wszystko wytarł.
[3272][3296]Może nie wyczycił kieliszka,|zanim go rozbił.
[3297][3328]Może znajdziemy częciowy odcisk|na większym kawałku szkła.
[3328][3340]Chyba nie.
[3355][3393]Ale nie bez powodu|wynaleziono klej.
[3393][3413]Chcesz go poskładać?
[3414][3448]Jestem prawie pewien,|że ludzie robiš co takiego w Piekle.
[3448][3478]Jako dziecko układałam puzzle|do góry nogami.
[3478][3489]Fascynujšce.
[3517][3533]- Co się stało?|- Maze.
[3533][3546]Problem w Lux.
[3549][3573]Co się stało?|Brittanie uderzyła się w palec?
[3578][3587]Wychodzisz?
[3587][3613]Tego człowieka|nienawidziło całe miasto.
[3613][3633]Musimy przerobić wielu podejrzanych.
[3633][3669]Jeli tam nie pojadę,|Maze pewnie sama rozwišże problem.
[3670][3685]Rozwišzaniem będš noże.
[3686][3712]Jeli nie chcesz|mieć Brittanie na sumieniu...
[3811][3824]Halo?
[3825][3837]Mamy zamknięte.
[3908][3933]Zapomniała przekupić inspektorów?
[3934][3966]- Pan jest włacicielem?|- To ja.
[3971][4000]A kim pan jest?|Łazi pan jak u siebie.
[4007][4024]Bo jestem u siebie.
[4052][4068]Zostałe eksmitowany.
[4085][4113]::Project HAVEN::|/przedstawia:
[4114][4158]Lucifer [2x09]|/Homewrecker
[4158][4188]Tłumaczenie: dziabek, Miłkon & toxi|Korekta: peciaq
[4200][4229]Wytłumacz mi to proszę,|ale ostrożnie,
[4230][4246]od tego zależy twoje życie.
[4246][4276]No dobrze.|Nazywam się Eric Cooper.
[4277][4311]Przejšłem gospodarstwa|i aktywa pana Coopera.
[4312][4339]- Jak i Lux.|- Jeste synem Deana Coopera.
[4348][4392]Twojego ojca brutalnie zamordowano,|ale nie zwlekałe ani chwili,
[4393][4410]żeby odebrać łup.
[4416][4439]Powinienem być przerażony,|czy pod wrażeniem?
[4439][4479]- To bardzo niefortunne wydarzenie.|- Dokładnie.
[4479][4498]Ale biznes to biznes.
[4513][4528]Jestem pod wrażeniem.
[4549][4570]Zawarłem z nim umowę.
[4571][4595]Mam nadzieję,|że dojdziemy do porozumienia.
[4595][4633]Powiedz mi,|czego pragniesz?
[4650][4680]Mój ojciec|ma przewracać się w grobie.
[4686][4709]Nienawidziłe staruszka?|Mamy zatem co wspólnego.
[4709][4731]Też Tatusiowi nie wysyłam|kartek na więta.
[4732][4762]Przeprowadziłem się,|bo chciałem od niego uciec.
[4766][4783]Zapewne to rozumiesz.
[4790][4815]Nie do końca.
[4818][4839]Widziałem twojš umowę.
[4840][4872]Została spisana szminkš|na stringach striptizerki.
[4876][4896]To nie do końca wišżšce.
[4907][4940]Możemy krwiš spisać nowš.|To powinno być doć wišżšce.
[4940][4951]Lepiej nie.
[4956][4971]Nie masz prawa tu być.
[4971][5001]Jeli nie opucisz tego miejsca,|zostaniesz z niego wyprowadzony.
[5027][5055]Nie tak łatwo mnie usunšć.|Ostatnim razem potrzebny był Bóg.
[5055][5079]Nie masz nic,|prócz drogich adwokatów.
[5080][5102]Chyba że zrobisz to sam.
[5103][5122]Nie na oczach ludzi.
[5140][5164]Wyszłabym|na twoim miejscu.
[5164][5174]Dobrze.
[5185][5202]Teraz to sprawa policji.
[5216][5226]Idziemy.
[5268][5294]Nigdy nie stawała na przeszkodzie|dobremu patroszeniu.
[5295][5324]- O co chodziło?|- To niewłaciwa osoba do patroszenia.
[5334][5348]To sprawka twojej Matki.
[5355][5372]Mamusi?|Jakim cudem?
[5373][5401]Powiedziałe,|że chcesz zostać na Ziemi.
[5405][5441]- Nagle kto chce ci odebrać Lux.|- Pleciesz bzdury.
[5441][5470]Włanie widziałem ojca psychola.
[5471][5491]Nie zabiła go|Matka wszelakiego stworzenia.
[5491][5514]To zbrodnia w afekcie.
[5521][5557]Ale ta tłusta łasica może mieć rację.|To sprawa dla policji.
[5557][5591]Zachowujesz się,|jakby nie była do tego zdolna.
[5591][5613]Wystarczy na dzi.|Dziękuję za pomoc.
[5619][5630]Niech ci będzie.
[5630][5662]Skoro tego nie widzisz,|to poszukam kogo, kto zauważy.
[5662][5675]Nie widzę tego.
[5684][5695]No pewnie.
[5695][5723]Kiedy powiedziałe,|że musisz sobie z czym poradzić,
[5724][5742]chodziło ci o chowanie się za niš?
[5742][5760]Muszę sobie z czym poradzić.
[5763][5780]Chcemy znaleć drogę do Domu.
[5780][5797]Dlaczego miała zabić człowieka?
[5797][5830]Ta kobieta jest niebezpieczna|i dwulicowa...
[5844][5863]I pewnie stoi za mnš.
[5878][5905]Nie chciałam przeszkadzać,|ale o co znowu mnie obwiniasz?
[5906][5924]Dobrze wiem, co robisz.
[5925][5979]Chcesz zabrać Lucyferowi dom na Ziemi,|żeby wrócił z wami do Niebios.
[5984][5997]To nie zadziała.
[6003][6027]Demon co mówi,|ale to nie ma sensu.
[6027][6044]Typowe zachowanie.
[6045][6083]Jej zdaniem zabiła właciciela Lux,|żeby eksmitowano Lucyfera.
[6131][6158]Gdybym obmyliła co takiego...
[6158][6185]Chyba nie mylisz,|że ty by to rozwišzała.
[6197][6211]Cokolwiek plan...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin