KOSMOS.TXT

(23 KB) Pobierz
00:06:53:Powitaj!
00:07:02:jestem ojcem chłopca.|Uratowałe jego życie wczoraj.
00:07:07:Musiałe zostać wysłany przez Boga.
00:07:11:Moja córka powiedziała |jej brat odszedł.
00:07:15:Ona powiedziała, że on nie żyć |kiedy chwyciłe go od rzeki.
00:07:21:nie mogę podziękować cię wystarczajšco.
00:07:23:Wszystko występuje podobnie do wszystkiego.
00:07:28:Jedno wydarzenie stoi się prawym |i niegodziwi, do on ofiary...
00:07:36...i jego, który nie powięca się.|Jako jest dobrem, tak jest grzesznikiem...
00:07:40...i on, który składa przysięgę |jako on, który boi się przysięgi.
00:07:46:To jest zło we wszystkim tym jest zrobiony poniżej |słońce:Że jedna rzecz stoi się wszystkiemu.
00:07:53:Naprawdę serca synów mężczyzn |sš pełne zła.
00:07:57:Obłęd jest w ich sercach |kiedy oni żyjš.
00:08:01:I następnie oni idš do umarłych.
00:08:04:Gdyby nie jego, który jest dołšczony |do wszystkiego życia jest nadzieja.
00:08:08:Dla zarobku pies |jest lepszy niż martwy lew.
00:08:13:Dla życia wiedzš |że oni umrš.
00:08:16:Ale umarli nie znajš niczego...
00:08:21...i oni majš nie więcej nagrody...
00:08:24...dla pamięci ich |jest zapomniany.
00:08:32:herbata tutaj!
00:08:35:Twoje imię?
00:08:37:Moje imię?
00:08:39:Tak, mam jeden...|Battal.
00:08:42:Polub to!
00:08:44:Odkšd jeste nieoczekiwanym gociem, |i ożywiłe młode życie...
00:08:49...i, ponieważ jeste wyranie |wielki dervish, powitamy w tobie!
00:08:54:To miasto jest miastem dzielnych mężczyzn.|To miasto jest mšdre.
00:08:58:To miasto jest bramš do Boga.
00:09:01:Nawet jeli złe wiosny w górze, |to usycha przed zakorzenianiem się.
00:09:04:nieg zabija brud, |woda porywa to.
00:09:08:Uważaj siebie, że jeste za honoured gocia |o ile lubisz.
00:09:12:Nawet nie spytalimy.|Czy jeste głodny?
00:11:53 Tak proszę pana.
00:11:55:Tak, to jest 14. dzień |manewrów. Tak, proszę pana.
00:12:01:Informacje o postępie prac na manewrach.|Być przedłożony, proszę pana.
00:12:04 Tak siły powietrznej |również otrzymał kopie.
00:12:08 Tak proszę pana. Całkowicie, proszę pana.|Tak?
00:12:14:Pan, czterej mężczyni wsi sš tu.|Bracia. Oni majš skargę.
00:12:19:Tak co?|Wylij ich do policji.
00:12:21:-Jaki ich problem jest?|-Żaden pomysł. Oni nalegajš na widzenie ciebie.
00:12:37:Tak?
00:12:39:Kapitan, nie wierzymy |nasz ojciec umarł w licytacji Boga.
00:12:42:Chcemy, by jego ciało zostało zbadane.
00:12:44:Nas dwa majš tę samš matkę.
00:12:47:Jego jest inne.|I on jest od trzeciej żony. Ok?
00:12:49:Zobacz młody jeden? Nasz ojciec |poszedł żyć z nim szeć miesięcy temu.
00:12:53:- mężczyzna był pasowany jako skrzypce.|-Tak? On zabił jego ojca, nieprawdaż?
00:12:56:On uczynił go chorym.|On zrobił mężczyznę.
00:12:58:Oni niepokojš się o co jeszcze.|Oni sš po pienišdzach, kapitanie.
00:13:01:Zanim mężczyzna umarł, on miał |wszystka ziemia położyła jego imię.
00:13:04:-Nie moje imię.|- Imię jego żony.
00:13:06:-On i jego żona muszš mieć...|-Utnij to!
00:13:10:Zwalczamy, by obronić ziemię tu, |i niepokoisz się o twojego ojca!
00:13:14:Mylisz, że to jest łatwe |aby czy masz grób otworzył się?
00:13:16:Ty potrzebować pozwolił od prokuratora, |stos całoci rzeczy. To jest duża praca.
00:13:19:Dojd do porozumienia, |rozwidlij się w górę ziemia i zawrzyj pokój.
00:13:22:- nie pochowalimy go jeszcze, kapitan.|-Gdzie jest on wtedy?
00:13:25:-W dół w samochodzie.|-W samochodzie?
00:13:27:Położyłe martwego mężczyznę w samochodzie?
00:13:30:Wyjd z tu! Pójd dalej!|Nie chcę widzieć cię znów!
00:13:34:Ci faceci sš szaleni!
00:13:47:Chod tu!
00:13:54:Dostań się w samochodzie!
00:15:12:On jest dziki! On gryzie! On jest niemy!|On rzuca kamieniami w każdy!
00:15:15:On znęca się każdy, nawet zwierzęta!
00:15:56:Stawaj!
00:15:57:Kto sš tobš!
00:16:00:Co robisz |w zakazanym obszarze?
00:16:03:Połóż twoje ręce w powietrzu!
00:16:04:Połóż twoje ręce w powietrzu!|Przekaż twój ID!
00:16:09:Leż na ziemi!|Połóż się!
00:16:11:- nie masz ID karty?|-Nie!
00:16:18:Co robisz tu?
00:17:13:On nie obrócił się.
00:17:21:facet usunšł znów.|On jest tu jeden moment, miniony następny.
00:17:26:Czeć!
00:17:29:Panowie jak wiesz kampania |jest, by dostać granicę otwartš.
00:17:32:otwarta granica znaczy więcej wyboru, |więcej pracy, więcej pieniędzy dla nas wszyscy.
00:17:38:To znaczy przyszłoć naszych dzieci.
00:17:40:nie być wzięty |przez przeciwników kampanii.
00:17:42:Ludzie inna strona granicy |sš istotami ludzkimi także. Zapamiętaj to.
00:17:45:nie chcemy |przyjanić się z nimi.
00:17:48:każdy jest kim sklepy |w twoim sklepie przyjaciel? Nr
00:17:51:-Ale oni nie sš wrogami też.|-Spójrz, dlaczego oni powinni być wrogami?
00:17:54:nie mówimy zamienić panny młode.|Mówimy sprzedawać dobra, zrobić interes.
00:17:59:Co jest z lękiem?
00:18:01:zło uciekajš kiedy żaden mężczyzna nie ciga!|Nie wierzysz w Boga?
00:18:04:nie zapomnielimy |jak te infidels sprawiali, że cierpimy?
00:18:08:pienišdze sš wszystkim, przyjacielem?
00:18:16:Przyjaciele, zostawiam ksišżkę tu.
00:18:19:Jeżeli mówisz, pozwól granicy być otworzony, |pozwól nienawici być zapomniany...
00:18:21...pozwól miastu zakwitnšć, |wtedy podpisz ksišżkę.
00:18:24:ok. Miej dobry wieczór.
00:18:39:Hej Yahya, |gdzie jest ten twój dervish miniony?
00:20:54:Wszędzie otworzš się rano.|Pocišg bardzo póno wchodził.
00:20:59:-Lf który lubisz...|-Żaden, to jest ok. Będę czekać.
00:21:01:Ale jestem głodny.
00:21:44:Ci sš moje pozostałoci.
00:21:46:ogrzałem ich kawałek.
00:21:48:Jeżeli to nie brzydzi cię...
00:21:50:Dziękuję.
00:22:27 Dobrze ocieniony typ faceta.
00:22:31:On nie zraniłby kogo.
00:22:34:Jeżeli przekazuję go do policji, |wiesz, co zdarzy się, dobrze?
00:22:46:Wiedz, że to, co robię |nie jest legalny.
00:22:51:-Tatu!|-Syn!
00:22:54:- Mylelimy, że zostałe zrobiony.|-Ok. Przychodzę.
00:23:05:Tylko popatrz na stan nas. Nie być |urodzony do tego życia jest tyle lepiej.
00:23:10:Ale bardzo mało ludzi jest tym szczęliwym!
00:23:15:ok. On może pozostać.
00:23:17:znajdę cię pokój poza tym.|Do tego czasu, pozostań tu.
00:23:21:Możesz pomóc podczas dnia.|Otwarty i zamknięty miejsce.
00:25:15:- oni sš twoim, tymi wciekłymi rzeczami?|-Oni sš przestraszeni ciebie.
00:25:18:Dlaczego byliby oni przestraszeni?
00:25:20:We kontrolę twoich zwierzšt!|Jakiego rodzaju istota ludzka sš tobš!
00:25:30:Oni sš bezpańskimi zwierzętami.
00:25:32:I ich kłopot |jest błędem mężczyzny, Pani.
00:25:36:Dla w miejscu orzeczenia, |perfidia jest tam...
00:25:38...i w miejscu prawoci, |niesprawiedliwoć jest tam.
00:25:41:Faktycznie, co stoi się synom |mężczyzn również stoi się zwierzętom.
00:25:48:Jedna rzecz zdarza się im.
00:25:51:Ponieważ jeden umiera, tak umiera inne.
00:25:55:Pewnie, oni wszyscy majš jeden oddech.
00:25:58:Mężczyzna nie ma żadnej korzyci |ponad zwierzętami, Paniš...
00:26:02...ponieważ.
00:26:04:Wszystko idzie do jednego miejsca.
00:26:08:Wszystko jest od kurza, |i wszystek powrót, by wytrzeć kurz.
00:26:14:nieprawdaż jaki rodzaj z |maszyna odpowiedzi mechanizmu zegarowego?
00:26:17:Żaden, Pani! Nie znam rzeczy.
00:26:32:Tylko popatrz na miejsce |nauczyciel 20 lat kończy się!
00:26:35:zimno, psy, szaleni ludzie.
00:26:41:Oni wygnajš nauczyciela 20 lat |do miejsca w ten sposób.
00:26:46:Ale jeste tak szczęliwy, Pani.
00:26:48:To miejsce jest pełne dobrych ludzi.
00:26:51:dopiero co przybyłem sobš.|Jestem gociem tu.
00:26:58:Jeżeli pozwolisz mi, |Spróbuję wyleczyć twój ból głowy.
00:27:05:To nie odejdzie.
00:27:07:Moje bóle głowy nigdy nie odchodzš.
00:29:21:Twoje płuca sš chore.
00:29:23:To jest astma.
00:29:26:nie możesz obejć się bez zasłon.
00:29:28:Zasłony sš również znakiem cnoty.
00:29:31:Ciekawoć czasami |uzyskuje przewagę nad ludmi.
00:29:34:Znaczysz, że powinienem zawsze zamknšć się |zasłony tu.
00:29:37:Nr Nasi ludzie sš pionowi.|Nie znaczę z chorej woli.
00:29:40:Ale możesz nigdy nie być pewny.
00:29:43:Złodzieje i nikczemnicy |nie miej żadnego miejsca tu.
00:29:47:Tata.|Producent sera został zrabowany wczoraj.
00:29:51:To jest tylko niewiarygodne!
00:29:54 Tu spojrzenie.
00:29:56:Spojrzenie. Spójrz w sumy ich.|On nie zostawił pojedynczej bryły!
00:30:01:Czym on jest zrobiony z wszystkim tym cukrem?
00:30:03:Wtedy on szedł |odchodzšc drzwi szeroko otwarte.
00:30:06:Jakim rodzajem facet on jest?
00:30:13:Kto brakujšcy granica otwarta teraz |będš chcieć, że jestemy otworzeni naszym domom następny!
00:30:18:Oni będš twierdzić, że to miejsce jest ich, |że oni sš upoważnieni do tej ziemi!
00:30:22:Oni zmiażdżš nasze rodziny, naszš wiarę, |nasz język! Oni naruszš ich!
00:30:29:nie bšd stooges dla tego przekręt!
00:30:32:nie możesz zrobić interesu z wrogami!
00:30:34:Przynaglajš bojownicy, by stawać |i pozwól naszym martyrs odpoczšć w pokoju!
00:31:34:Piękno piękna!
00:31:36:Mojego serca około roztopić |przez moje palce!
00:31:41:Spójrz! Moje wewnętrzne częci sš więc aflutter |Będę mieć wiatr dmuchajšcy z mnie!
00:31:47:Zrób... Zrób cię...|Czy masz imię?
00:31:55:będę... Neptun.
00:32:00:Ty być Neptunem.|I będę Kosmos.
00:32:06:Pozwól twojej lewej reszcie ręki pod mojš głowš |i twoja prawa ręka obejmuje mnie!
00:33:36:Trochę ludzi rodzi |z koronš na ich głowach...
00:33:39...i inni z workiem skał |na ich plecach.
00:33:44:herbata!
00:33:47:ustaliłem pokój |w starym ratuszu.
00:33:50:jest łóżko. Dałem ci piec.|Możesz ustawić to.
00:33:53:przyniosę jaki węgiel.|I będziemy dopilnowywać reszty póniej.
00:33:57:Spojrzenie, mój przyjaciel.
00:33:59:nie znam twoich intencji, |i to nie jest mój interes.
00:34:03:Ale odkšd pozostajesz z nami, |nie możesz tylko wyżyć z dobroczynnoci.
00:34:07:Musisz zrobić pracę |to będzie nakarmić cię właciwie.
00:34:11:nie masz żadnych papierów, nr ID. |Tylko uciekasz dalej.
00:34:16:Dla sake Yahya |...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin