MRP 2-2012-WNETRZE.pdf

(3024 KB) Pobierz
1 KWIETNIA – DZIEŃ MARII KRÓLOWEJ KORONY POLSKIEJ
Msza św. na pamiątkę Intronizacji Marii Królowej Polski we Lwowie 1 kwietnia 1656 roku. Poznań-Krzesiny 2012.
D
nia 1 kwietnia 2012 roku (w Niedzielę Palmową) przy-
padła 356. rocznica Intronizacji Marii Królowej Polski.
Bogurodzicę intronizował Król Polski Jan Kazimierz
przed wizerunkiem MB Łaskawej (Domagaliczowskiej) w obec-
ności hierarchów Kościoła rzymsko – katolickiego z nuncjuszem
apostolskim abp Piotrem Vidonim na czele. To nuncjusz pierw-
szy raz wypowiedział słowa:
Królowo Korony Polskiej – módl się
za nami.
29 listopada 1908 Pius X pozwolił na wpisanie do Lita-
nii Loretańskiej stałego wezwania
Królowo Korony Polskiej
dla
diecezji lwowskiej i przemyskiej. 14 stycznia 1920 po dwukrot-
nych prośbach episkopatu Polski, papież Benedykt XV rozsze-
rzył na całą Polskę wezwanie
Królowo Korony Polskiej
w Litanii
Loretańskiej. Dziś już tego wezwania w Litanii Loretańskiej nie
ma – po II wojnie światowej zostało z litanii usunięte.
Intronizacja Marii Królowej Polski była aktem państwowym
a nie kościelnym. Choć dokonana została w kościele wśród hie-
rarchów ze względu na Boga, to jednak dotyczyła państwa a nie
kościoła. Dziś Maria już nie jest Królową Państwa – została
z państwa usunięta i dlatego państwo polskie przegrywa w wal-
ce z siłami Zła. Dlatego Polacy katolicy powinni zabiegać o rein-
tronizację Marii Królowej Polski w państwie polskim, o odnowę
intronizacji Marii dokonanej przez rząd polski na podstawie
tekstu króla Jana Kazimierza, aby rząd polski z prezydentem na
czele reintronizował Marię, tak jak uczynił to król Jan Kazimierz.
Jest to obowiązek każdego Polaka katolika. Inaczej w Polsce nie
będzie w życiu publicznym ani katolicyzmu ani polskości.
Maria powiedziała wyraźnie do Sługi Bożej Wandy Mal-
czewskiej:
Gdyby Polacy ulegli naciskom zła i zgodzili się na po-
traktowanie wiary jako sprawy prywatnej, to Polska utraci
niepodległość na zawsze.
Powiedziała również w Siekierkach w roku 1943:
Jak wy jesteście ze Mną, to i Ja jestem z wami, i nic złego
się wam nie stanie.
Stowarzyszenie Mancinelli (z którego powstało Stowarzyszenie
Marii Królowej Polski) zamówiło Mszę św. w kościele pw. Matki Bo-
żej Królowej Korony Polskiej w Poznaniu-Krzesinach w intencji
uczczenia Marii Królowej Korony Polskiej przez wszystkich Polaków
– w Kościele i w Państwie. Chcieliśmy przypomnieć Polakom ten
wielki dzień, uczcić Marię Królową Korony Polskiej i prosić Boga
przez Królową Polski o błogosławieństwo dla Polski.
Msza św. rozpoczęła się o godz. 8.00. Odprawił ją ks. dr Anto-
ni Klupczyński, proboszcz parafii.
Pięknie odczytał intencję Mszy świętej i wyjaśnił wiernym,
skąd taka intencja w tym dniu. Poinformował również, że po
Mszy św. stowarzyszenie będzie rozdawać okolicznościowe
ulotki. W czasie modlitwy wiernych odczytał naszą modlitwę:
1. Módlmy się, aby wszyscy Polacy i cały świat poznał, że Ma-
ria ogłosiła się Królową Polski w Krakowie na Wawelu
8 maja 1610 przez co Polacy stali się narodem wybranym
Marii Królowej Polski.
Ciebie prosimy – wysłuchaj nas Panie!
2. Módlmy się, aby Maria Królowa Polski była uczczona
w całym Kościele i Państwie Polskim, tak jak obiecał Marii
król Jan Kazimierz.
Ciebie prosimy – wysłuchaj nas Panie!
3. Módlmy się o ustanowienie święta na pamiątkę Introniza-
cji Marii Królowej Polski, która miała miejsce we Lwowie
1 kwietnia 1656 roku.
Ciebie prosimy – wysłuchaj nas Panie!
4. Módlmy się, aby władze państwowe w Polsce poddały
państwo polskie pod władzę Marii Królowej Polski, tak jak
uczynił to król Jan Kazimierz – aby w Polsce zapanowała
sprawiedliwość społeczna w Duchu Świętym.
Ciebie prosimy – wysłuchaj nas Panie!
Po Mszy świętej członkowie stowarzyszenia rozdawali ulotki
o Mancinellim, który miał najważniejsze objawienie o królowej
Polski, w czasie którego Maria powiedziała: JA JESTEM KRÓLO-
WĄ POLSKI.
Z pozdrowieniem w Duchu Świętym!
Wojciech Deresiński
Rozdawanie ulotek po Mszy świętej
Oto Baranek Boży...
Niektórzy członkowie SM i sympatycy
MARIA REGINA POLONIAE NR 2 / 2012
POLACY NARODEM WYBRANYM
MARYI KRÓLOWEJ POLSKI!
M
y, Polacy będziemy się za takich barbarzyńców
cywilizacyjnych modlić w miejscach objawień
Maryjnych: Krakowie, Gietrzwałdzie i innych
miejscach. W kontekście naszego czynnego zaanga-
żowania się w walkę ze złem znajdują właściwy sens
inne słowa kard. Hlonda: „Polska nie zwycięży bronią,
ale modlitwą, pokutą i wielką miłością bliźniego i Ró-
żańcem; Polska ma stanąć na czele Maryjnego zjedno-
czenia narodów.
Rafał Gawroński
– Tego określenia mnie nie uczono
w szkole i na lekcjach religii również. Jednak pamiętam
moją nauczycielkę od historii, która kazała mnie wyjść za
drzwi, gdy przerabialiśmy temat:
Napaść hitlerowskich
Niemiec na Polskę!
Podniosłem rękę i nauczycielka po-
wiedziała:
Proszę Gawroński
udzielając mnie głosu. Ja
wstałem i oznajmiłem, że w temacie brakuje słowo Rosja,
a temat powinien brzmieć prawidłowo
Napaść hitlerow-
skich Niemiec i Rosji na Polskę.
Spokojnie zapytała skąd ja to wiem: Odpowiedziałem
-
od Ojca.
W klasie zaczął się mały szum, ale nic nienor-
malnego tylko kilka dyskretnych słów między kolegami
i koleżankami. Szybka reakcja nauczycielki od historii, któ-
ra skwitowała:
Gawroński jeżeli tak dobrze znasz historię
to wyjdź za drzwi.
Lekcję przesiedziałem za drzwiami. Na
następnej lekcji historii dalej wałkowaliśmy ten temat
II wojny światowej. Tym razem inaczej się odbyło. Na
wstępie przed odczytaniem listy obecności z dziennika
nauczycielka zapytała czy dalej podtrzymuję moje twier-
dzenie z poprzedniej lekcji w kwestii kto na kogo napadł
w czasie II wojny światowej. Rozradowany wstałem
z uśmiechem oznajmiłem, że tak, podtrzymuję iż Rosja
z Niemcami napadli na Polskę. Nic nie mówiąc palcem
wskazała drzwi. Wyszedłem.
Przez jakiś czas byłem klasowym bohaterem i nie zda-
wałem sobie sprawy z powagi sytuacji, zwłaszcza, że dy-
rektorem szkoły był nauczyciel fizyki, zagorzały komunista.
Zdziwiło mnie również, że na wywiadówce nie było sło-
wem o tym incydencie. Było to na przełomie lat 60
i 70-tych. Dzisiaj mile wspominam tę nauczycielkę, w koń-
cu mogłem wylądować u debila komunisty, tak się nie sta-
ło i cała sprawa pozostała tylko w kręgu klasy i rodziny.
Opisałem ten epizod z mego szkolnego żywota, aby
Szanownym czytelnikom przybliżyć element dezinforma-
cji władzy, stosowany od czasu pojawienia się reżimów
totalitarnych w Europie.
Dlaczego władzy zależy na ukrywaniu prawdy? Odpo-
wiedź może być tylko jedna: ich władza nie jest władzą
prawdy tylko władzą oszustów. (...)
Tutaj dochodzimy do sedna dzisiejszego tematu, czyli
Narodu Wybranego.
My, Polacy, mamy świadectwo i tytuł Narodu Wybra-
nego bezpośrednio od samej Matki Jezusa, którego żydzi
przyzwolili ukrzyżować. Jezuita, ks. Giulio Mancinelli
14 sierpnia 1608 roku jest świadkiem objawienia w dniu
szczególnym dla kościoła, w wigilię Wniebowzięcia Naj-
świętszej Maryi Panny Matki Jezusa. W dalekim Neapolu
w klasztorze Gesu Nuovo Matka Boga wypowiedziała te
słowa do księdza pytając:
Dlaczego nie nazywasz Mnie Królową Polski?
Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy
dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku
mnie pałają jego synowie.
O objawieniu powiedział swym przełożonym, że wspa-
niały i dziwny obłok, wychodzący jakoby z morza, który
zbliżał się ku niemu i zobaczył jak z obłoku powstała pięk-
ną postać Dziewicy Niepokalanej z Dzieciątkiem Jezus na
ręku, okryta w królewską purpurę, a u kolan Jej klęczał
młody jezuita, aureolą okolony: –
Wniebowzięta Królowa!
– powiedział jezuita ks. Juliusz Mancinelli i osunął się na
kolana. Bogarodzica, nasza Królowa, spojrzała na klęczą-
cego u Jej kolan św. Stanisława Kostkę, a potem na ks.
Mancinellego i rzekła: –
Jemu tę łaskę dzisiejszą zawdzię-
czasz, Juliuszu mój!
Wskazując na św. Stanisława Kostkę.
A pytającym go braciom zakonnym opowiadał, mod-
ląc się zarazem – Królowo Polski... módl się za nami. Mat-
ka Boża wielkie rzeczy dla Polaków zamierza.
Zdziwił się Neapol, Rzym i świat chrześcijański wraz
z Papieżem, ponieważ rzecz była niesłychana, gdyż żad-
nemu narodowi w całym świecie łaska taka nie była dana
ani przedtem ani do tej pory przez Matkę Bożą okazana
i udzielona.
Przybył zatem ks. Mancinelli do Krakowa z błogosła-
wieństwem Papieża, aby Królowi i Polakom swe objawie-
nia osobiście oznajmić, że Królowa Polski, Matka Boga
pragnie szczęścia dla Polaków.
W dniu 8 maja 1610 roku, modląc się przed trumną św.
Stanisława, patrona Polski, dziękując Bogu tymi słowy:
Dziękuję Bogu, że ona jest taką urodzajną rodzicielką
Świętych, skarbiąc sobie ten przywilej i chwałę, że Kościół
cały ją nazywa: „Polską, Bożą Winnicą i Królestwem Bo-
żym” i woła do niej z uznaniem i miłością: „Ciesz się Mat-
ko, Polsko, żyzna w obfite błogosławionych potomstwo
potomstwo – Gaude Mater Polonia, prole foccunda nobi-
lis!
– powtarza jezuita z dalekiego Neapolu.
Gdy tak się modlił w czasie Mszy św. na Wawelu za
pomyślność Królestwa Polskiego, ujrzał w wielkiej postaci
Maryję w królewskim majestacie, jakiej nigdy Jej dotąd nie
widział, po czym Bogurodzica tymi słowy zwróciła się do
niego:
Jam jest Królowa Polski. Jestem Matka tego Narodu,
który jest mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do mnie za
nim i o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja ci
zawsze będę, jakom jest teraz, miłościwą.
Objawienia w Neapolu i Krakowie zostały potwierdzo-
ne przez papieża Aleksandra VII. Papież tymi słowy zwró-
cił się do Króla Polski, Jana Kazimierza:
Maryja was wyratuje, toć to Polski Pani. Jej się po-
święćcie, Jej oficjalnie ofiarujcie, Ją Królowa ogłoście,
przecież sama tego chciała.
Na wieczną pamiątkę objawień wawelskich jezuity ks.
Juliusza Mancinellego koronę na iglicy Kościoła Maria-
ckiego w Krakowie założono w dziesiątą rocznicę wzię-
MARIA REGINA POLONIAE NR 2 / 2012
cia go do nieba przez samą Maryję dnia 14 sierpnia 1618
roku. A było to tego samego dnia i tak samo wieczorem,
gdy równo 50 lat wcześniej Maryja zabierała św. Stanisła-
wa Kostkę.
Obecna korona na iglicy Kościoła jest drugą ufundo-
waną w 1666 roku z okazji 10-lecia ślubów Króla Polski
Jana Kazimierza złożonych we Lwowie.
Wiele jest świadectw łask Bożych dla nas, Narodu
Wybranego. Jedną z nich jest fakt, ze niezwłocznie po
objawieniach na Wawelu nastąpiła wygrana bitwa pod
Kłuszynem, która miała miejsce 1 lipca 1610 roku, w nie-
spełna dwa miesiące od objawień w Krakowie. W wyni-
ku poniesionej klęski bojarzy zdetronizowali cara Wasyla
Szujskiego i obwołali carem królewicza polskiego Włady-
sława, syna Zygmunta III Wazy, a Żółkiewski wkroczył do
Moskwy.
W tym roku (2010-dop.red.) przypada 400-setna rocz-
nica tamtych wydarzeń ukrywanych przez popleczników
carskich i komunistycznych. 29 października 1611 r. wielki
wódz i mąż stanu, hetman Stanisław Żółkiewski, zdobyw-
ca Moskwy, przywiódł do Warszawy wziętych do niewo-
li cara Rosji Wasyla IV, jego żonę carycę Katarzynę, do-
wódcę armii rosyjskiej – wielkiego kniazia Dymitra oraz
następcę moskiewskiego tronu wielkiego księcia Iwana.
Przemawiający w imieniu króla, podkanclerz Feliks Kryski
przypomniał, że to Rosjanie napadli na Polskę pierwsi po
czym nastąpił Hołd Ruski.
I tak z pomocą Najświętszej Maryi Panny, naszej Królo-
wej, ocaliliśmy Europę już kilka razy: przed muzułmanami
w bitwie pod Wiedniem w roku 1683 oraz przed barba-
rzyńcami cywilizacyjnymi w 1920 roku.
Wywyższyła nas Polaków Królowa Nieba wejrzawszy
na pokorę naszą, na męczeństwo przodków naszych, na
świętość naszych świętych i nasze szczere chęci zupełne-
go oddania się sprawie Bożej.
Ponownie jednak zagrażają Polsce i Polakom (...)(lu-
dzie-d.red.) stosujący wyrafinowane techniki medialne
oraz wykorzystujący zmęczenie Narodu doznanymi re-
presjami i terrorem totalitarnym.
MARIA REGINA POLONIAE NR 2 / 2012
Pójdźmy wszyscy Polacy do Najświętszej Maryi Pan-
ny, Królowej naszej na Wawel w miejsce objawienia, które
miało miejsce 8 maja 1610 roku i prośmy o uwolnienie
naszej ukochanej Ojczyzny od (...) (wszelkich złych ludzi
-dop.red.) sprawujących władzę w Polsce. Uznajmy Jej
Syna Jezusa za Króla Polski i Polaków.
Już Prymas August Hlond ostrzegał i deklarował:
Kiedy
Niemcy pozbędą się wreszcie swych zaborczych zamia-
rów, kiedy wyleczą się z Drang nach Osten, kiedy napra-
wią szkody, jakie zadali narodowi polskiemu i dadzą pełną
gwarancję bezpieczeństwa, kiedy zdecydują się całkiem
szczerze na życie w zgodzie i braterstwie ze swymi sąsia-
dami wschodnimi, wtedy postawa Polski wobec Niemiec
będzie zgodna z jej tradycją pokojową i nacechowana du-
chem współpracy nad pokojem w świecie.
Kard. August Hlond pozostawił nam Polakom również
testament o zwycięstwie odniesionym przez Maryję:
Nil
desperandum! Nihil desperandum! Sed victoria, si erit –
erit victoria Beate Mariae Virginis. In hoc certamine, quod
certatur inter satanicos conventus et Christum, aliquis
eorum, qui se credebant vocatos esse, revocatur in altum
et erit sicut Deus ipse disponent.
Tłumacząc jego słowa:
Nie traćcie nadziei. Nie trać-
cie nadziei. Lecz zwycięstwo, jesłi przyjdzie – będzie to
zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny. W tej walce, która
toczy się między gromadą szatanów a Chrystusem, tych,
którzy wierzą, że są wezwani, Bóg wezwie na głębie i bę-
dzie tak, jak chce sam Bóg.
Prymas dodał także:
Walczcie z ufnością. Pod opieką
błogosławionej Maryi Dziewicy pracujcie... Zwycięstwo
wasze jest pewne. Niepokalana dopomoże wam do zwy-
cięstwa.
(...)
My, Polacy, jesteśmy Narodem Wybranym i każdy, kto
w to wątpi, niech czym prędzej zmieni swą przynależność
Narodową Polską np. na przynależność Społeczną Kolo-
rową lub inną. O tym, że jesteśmy Narodem Wybranym,
wiemy od samej Matki Jezusa, a wiedza o przeznaczeniu
Polaków do tej pory jest ukrywana lub manipulowana.
Wzbudza to uzasadnione podejrzenia graniczące z pe-
nością, iż mordowanie Polaków jest niczym innym, jak re-
alizowaniem doktryny religijnej i niezależnej od tego, kto
sprawuje władze w (Rosji, Niemczech czy Polsce - dop.
red.), czy obecne środowiska, które poprzez celowe i nad-
mierne zadłużanie Polski i Polaków pragną nas, Naród
Wybrany, zniewolić na wiele pokoleń, pałając żywą niena-
wiścią do naszego Narodu i naszego Zbawiciela.
Niech pomyśli jeden z drugim przez chwilę o gnie-
wie, jaki na siebie i swych potomków ściąga napadając na
nas Polaków wraz z uzbrojonymi policjantami, ponieważ
czynna napaść na oblubieńców Matki Jezusa nigdy nie
pozostała bezkarna.
My, Polacy, będziemy się za takich (...) (złych ludzi-dop.
red.) modlić w miejscach objawień maryjnych, Krakowie,
Gietrzwałdzie i innych miejscach. W kontekście naszego
czynnego zaangażowania się w walkę ze złem znajdują
właściwy sens inne słowa kard. Hlonda:
Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą
i wielką miłością bliźniego i Różańcem; Polska ma stanąć
na czele Maryjnego Zjednoczenia Narodów.
Zachód oczyszczając się ze zgnilizny, z podziwem na
nas patrzeć będzie. Trzeba ufać i modlić się. Jedyna broń,
której używając Polska odniesie zwycięstwo – to Różaniec.
On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi
może narody będą karane za swą niewierność względem
Boga.
Polska będzie pierwsza, która dozna opieki Matki Bo-
żej. Maryja obroni świat od zagłady zupełnej. Polska nie
opuści sztandaru Królowej Nieba. Całym sercem wszyscy
niech zwracają się z prośbą do Matki Najświętszej o po-
moc i opiekę pod Jej płaszczem. Nastąpi wielki tryumf
Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel
nad światem przez Polskę.
(...)
Ostatnie badania genetyczne przeprowadzone przez
grupę międzynarodowych naukowców z Uniwersytetu
Stanford w USA potwierdziły tylko, że naród Polski od
jednego ojca wywodzi się, a historia nasza sięga 10 700
lat. Nauka jednak wspiera wiarę i opublikowane w Journal
of Genetic Genealogy, 5(2):137-159,2009 najnowsze od-
krycie przez genetyków polskiej haplogrupy R1a1a7 mę-
skiego chromosomu Y- DNA, potwierdziło tylko głoszone
od pokoleń z ojca na syna, prawdę o naszym wspólnym
pochodzeniu z resztą Słowian. Okazało się bowiem, że
Polacy zamieszkują swoją ziemię, ukochaną Ojczyznę od
zawsze, od przeszło 10 000 lat.
Chcę być Polakiem w Polsce i nikt tego nawet siłą nie
zmieni, abym uznawał kryminalnych polityków, którzy
publicznie oświadczają, że cytuję:
Polskość to nienormal-
ność
takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną upor-
czywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tema-
tu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu:
historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze
wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjal-
nej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo
wszystko?), wypaliły znamię i każą je z dumą obnosić. Więc
staję się normalny, wypełniony do granic polskością...
Dla nas kryminalizacja władzy czyli mordowanie Pre-
zydentów RP, okradanie rolników z zabytków wpisanych
do Rejestru Zabytków, okradanie z dopłat unijnych to
nienormalność!!! Nawet gdy zgodnie z obowiązującym
prawem rolnicy upominają się na forum Parlamentu Eu-
ropejskiego w formie Petycji zamyka się ich do więzienia
(zob. Petycja 1248/2007 do PE).
To jest nienormalność połączona z szaleństwem i bar-
barzyństwem cywilizacyjnym!!!
Królowo Polski – módl się za nami.
FLORIAN CYNK
zapomniany malarz historyczny i religijny
Florian Stanisław Cynk (ur. 3 maja1838 w Krakowie - zm.10
października 1912) – malarz polski, profesor rysunku w Szkole
Sztuk Pięknych w Krakowie.
Studiował w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie u Wojciecha
Stattlera i Władysława Łuszczkiewicza. Studia kontynuował na
Akademiach w Dreźnie (1862-1863) i Monachium (1863-1867).
W roku 1877 został powołany na profesora rysunku w krakow-
skiej Szkole Sztuk Pięknych. Pozostawał pod wpływem Jana
Matejki, kopiował jego obrazy. Pomagał też Matejce w kon-
struowaniu perspektywy budowli na obrazach Matejki.
Malował obrazy historyczne i religijne oraz portrety.
W roku 1888 namalował obraz ołtarzowy Matki Bożej Królowej
Korony Polskiej w kościele w Stryju, w Wiśniczu Starym wraz
z Janem Matejką namalował obrazy przedstawiające świętych
Kingę i Wojciecha.
W roku 1886 został dyrektorem Towarzystwa Przyjaciół
Sztuk Pięknych w Krakowie.
Do uczniów Floriana Cynka należeli m.in. Stanisław Wy-
spiański, Piotr Stachiewicz, Jan Wojnarski, Ludwik Stasiak, Ar-
tur Markowicz, Wojciech Weiss, Ludwik Misky, Józef Rapacki,
Stefan Filipkiewicz, Władysław Benda i Zefiryn Ćwikliński.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Florian_Cynk
Rafał Gawroński
Autor jest Prezesem
Stowarzyszenia Ziemiańskiego w Polsce.
Artykuł Rafała Gawrońskiego pt. „Polacy narodem wybranym” uka-
zał się w „Gazecie Warszawskiej” Nr 46 (231), 25-11/1-12/2011
Aniołowie ofiarują Koronę Polską Piastowi
MARIA REGINA POLONIAE NR 2 / 2012
MARIA KRÓLOWA POLSKI.
INTRONIZACJA, DETRONIZACJA, REINTRONIZACJA.
Maria w Polsce była nazywana Królową Polski i Pola-
ków już w XV wieku. Jednakże, gdy Jan Długosz nazywał
Marię naszą Panią i Królową, to jako Królową narodu pol-
skiego a nie państwa polskiego, bo wtedy Maria nie była
oficjalnie ogłoszona przez władców Polski królową króle-
stwa polskiego. Tytuł ten nie był bowiem przedstawiony
ludowi na podstawie intronizacji Marii, ale jako wyraz po-
bożności i oddania narodu polskiego Marii w opiekę. Gdyby
było inaczej, dziś Jezusowi mógłby przysługiwać tytuł „Je-
zus Król Polski” bez intronizacji, którego jednak Episkopat
Polski nie uznaje. Episkopat uznaje natomiast tytuł Jezusa
jako króla naszego narodu (patrz
homilia abp Dzięgi na uro-
czystość poświęcenia pomnika Chrystusa Króla w Świebodzi-
nie w 2010 roku).
W XVI w. Grzegorz z Sambora nazywał Marię Patronką
i Królową Polski. Jednak tytuły te nie dotyczyły Marii jako kró-
lowej państwa, lecz jedynie jako królowej narodu polskiego.
Zatem tytuł Królowa Polski jako Królowa państwa pol-
skiego pochodzi najpierw z objawień Marii danych ojcu Ju-
liuszowi Mancinellemu (a szczególnie z objawienia na Wa-
welu 8 maja 1610 roku – zamek wawelski jest przecież
miejscem urzędowania królów Polski a nie episkopatu Pol-
ski). Potem dopiero tytuł Królowa Polski pochodzi z intro-
nizacji Marii we Lwowie dokonanej przez króla Polski Jana
Kazmierza.
N e apo l, 1 4 sierpn ia 1608 rok u
Dnia 14 sierpnia 1608 roku Najświętsza Panna objawiła
się Włochowi jezuicie, Słudze Bożemu Juliuszowi Mancinel-
lemu, zatopionemu w modlitwie w klasztorze Gesu Nuovo
w Neapolu. Kiedy oddawał najgłębszą cześć Wniebowzię-
tej, wówczas ukazała mu się w królewskiej purpurze Nie-
pokalana Dziewica z Dzieciątkiem na ręku. U Jej stóp klęczał
św. Stanisław Kostka. Ojciec Juliusz nigdy nie widział Marii
w tak wielkim majestacie i zapragnął pozdrowić Ją tytułem,
jakim jeszcze nikt Jej nie uczcił. Wtedy Najświętsza Panna
powiedziała:
A czemu Mnie Królową Polski nie zowiesz? Ja to króle-
stwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamie-
rzam, ponieważ osobliwą miłością ku Mnie pałają jego
synowie.
Ojcowie jezuici zbadali to objawienie i uznali je. Stąd, za
zezwoleniem swoich przełożonych, ojciec Juliusz przekazał
wiadomość o tym objawieniu swemu przyjacielowi jezuicie
w Polsce, Mikołajowi Łęczyckiemu. Za jego pośrednictwem
wiadomość ta dotarła do króla Zygmunta III Wazy.
Dowiedział się o niej również ksiądz Piotr Skarga i cały
zakon jezuitów. Wkrótce też rozgłosili, że sama Bogarodzi-
ca raczyła nazwać się i ogłosiła się Królową Polski i że wiel-
kie rzeczy dla nas zamierza.
MARIA REGINA POLONIAE NR 2 / 2012
1610
– MARIA OGŁASZA SIĘ KRÓLOWĄ
NARODU I PAŃSTWA POLSKIEGO
I – INTRONIZACJA
Była to rzecz niesłychana, albowiem żadnemu innemu
narodowi chrześcijańskiemu łaska taka nie była dana ani
przedtem ani potem.
Niewypowiedziany entuzjazm zapanował w Polsce.
Zwracano uwagę na fakt, że ogłoszenie się Marii jako Królo-
wej Polski zostało przekazane przez Włocha, kapłana jezu-
itę, aby nikt Polakom nie mógł zarzucić, że sami Polacy to
wymyślili.
K ra k ów , 0 8 ma j a 1 6 10 r o ku
W roku 1610 ojciec Juliusz wybrał się w pielgrzymkę do
Polski, chcąc nawiedzić grób św. Stanisława biskupa, do
którego miał wielkie nabożeństwo. Miał 73 lata kiedy pod-
jął długą i trudną drogę z Neapolu do Krakowa.
Gdy przybył do Krakowa, 8 maja 1610 roku, został powita-
ny przez króla Zygmunta III Wazę razem z dworem.
Pierwsze swoje kroki skierował do katedry wawelskiej
do grobu św. Stanisława biskupa. Padł krzyżem i modlił się
za Polskę, dziękując Bogu za Polskę, Matkę Świętych. Gdy
w czasie Mszy św. modlił się za pomyślność królestwa pol-
skiego, ujrzał w wielkiej postaci Marię, w królewskim
olśniewającym majestacie, która powiedziała do Niego te
słowa:
JA JESTEM KRÓLOWĄ POLSKI. JESTEM MATKĄ TEGO
NARODU, KTÓRY JEST MI BARDZO DROGI, WIĘC WSTA-
WIAJ SIĘ DO MNIE ZA NIM I O POMYŚLNOŚĆ TEJ ZIEMI
BŁAGAJ NIEUSTANNIE, A JA CI ZAWSZE BĘDĘ, JAKOM
JEST TERAZ, MIŁOŚCIWĄ.
N e ap o l, 1 5 s i erp n ia 16 1 7
Ojciec Juliusz wrócił do Neapolu. Po siedmiu latach,
15 sierpnia 1617 roku, po raz trzeci ukazała się Jemu NMP
i powiedziała:
Juliuszu, synu mój! Za cześć, jaką masz do Mnie, Wnie-
bowziętej, ujrzysz Mnie za rok w chwale niebios. Tu jed-
nak, na ziemi, nazywaj Mnie zawsze Królową Polski.
1656
– MARIA JEST OGŁOSZONA
KRÓLOWĄ NARODU I PAŃSTWA POLSKIEGO
(Vita Padre Julii Mancinelli, p. 116-117)
Król Jan Kazimierz intronizował Bogurodzicę Marię na
Królową Polski aktem państwowym w obecności przed-
stawicieli Kościoła. Intronizacji dokonał w imieniu narodu
polskiego.
Dnia l kwietnia 1656 roku przed cudownym obrazem
Matki Bożej Łaskawej we Lwowie, podczas uroczystej Mszy
świętej, sprawowanej przez nuncjusza papieskiego Piotra
Vidoniego, król Jan Kazimierz zszedł z tronu, złożył berło
i koronę, padł na kolana przed wielkim ołtarzem i powie-
dział:
Wielka Boga–Człowieka Matko, Najświętsza Dziewi-
co… (...) Ciebie za patronkę moją i za królową państw
moich dzisiaj obieram.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin